#Felching - praktyka seksualna polegająca na wysysaniu i wylizywaniu nasienia z odbytu partnera (partnerki) tuż po odbyciu stosunku analnego, po czym (według niektórych źródeł) przekazywanie go podczas pocałunku do ust partnera.
#Gokkun - termin pochodzenia japońskiego oznaczający praktykę seksualną, w której osoba konsumuje spermę jednego lub wielu mężczyzn. Źródłem spermy może być m.in. ejakulacja w wyniku fellatio lub bukkake.
#Bukkake - praktyka seksualna polegająca na ejakulacji grupy mężczyzn na leżącą, siedzącą bądź klęczącą osobę, zazwyczaj na twarz, bądź do ust. Praktyka ta może zawierać elementy seksualnego upokorzenia.
#Snowballing - praktyka seksualna, w której jedna osoba bierze do ust nasienie drugiej osoby, po czym przekazuje je z ust do ust innej osobie podczas pocałunku. Nasienie w ustach pierwszej osoby może się w nich znaleźć wskutek bezpośredniej do nich ejakulacji lub może być przez tę osobę zlizane bądź wyssane.
#BugChasing - zachowanie seksualne polegające na wyszukiwaniu osób zarażonych HIV (nazywanych w slangu giftgivers – "dawcy daru") i świadomym odbywaniu z nimi stosunków seksualnych w celu zarażenia własnego organizmu.
#enjoy albo i nie?
1) przydałyby się jakieś zdjęcia, może z własnej kolekcji?
OdpowiedzUsuń2) brakuje również komentarza nt osobistych doświadczeń z tymi technikami, zapewne z większością z nich miałeś do czynienia :D
3) z moją brodą spuszczanie się na twarz odpada;
przesadzasz, broda w niczym nie przeszkadza :D:D:D
UsuńBJ ->
Usuń1) na zdjęcia musi wyrazić zgodę również druga strona, a ta... jest stanowcza i mówi "nie" :X
2) snowballing jakiś taki mi bliski haha :D
3) broda jest najlepsza <3
Sansenoi -> święte słowa ;)
znam lepsze rzeczy do spuszczania się nań, ale co kto lubi :P
Usuńhmm, jestem mocno niedoinformowany o różnych tajnikach seksu jak widzę... Ear, otwierasz szkołę jakąś? czy tylko pojedyncze wykłady będziesz umieszczał?:D:D:D
OdpowiedzUsuńto są/będą jedynie pojedyncze wykłady... w szkole najlepszy jesteś Ty i niech tak zostanie :)
UsuńZ tym felchingiem, to u eaR'a może być coś na rzeczy... Od kilku godzin czytam tego bloga i to dość często pojawiający się termin.
OdpowiedzUsuń