Zazwyczaj piszę, żebyście nie dali się nabrać na tytuł posta jednakże tym razem jest inaczej... Serio! Zgrzeszyłem. I to jeszcze w dzień pański. O świcie zrobiłem kolesiowi laskę z finałem w moich ustach (tak BJ przepłukałem usta :D). I wiecie co? Nie przeraża mnie ten grzech zatem nie będzie rachunku sumienia ani tym bardziej postanowienia poprawy.
lodzik to jeszcze nic, bo z opisu sytuacji wynika że spędziłeś z nim także noc, to dopiero... :D
OdpowiedzUsuńczytanie ze zrozumieniem na pięć z plusem :D mistrz :)
Usuńto nadal ten sam, co tak na portalach przesiadywał?:D
OdpowiedzUsuńna razie nic więcej w temacie :X
Usuńheh, mi nie powiesz? co za czasy, człowiek nawet nie może żyć życiem innych xD
UsuńPowiem... Soon :)
UsuńPrzegryzłeś limonką, popiłeś tequilą?
OdpowiedzUsuńTo byłoby ciekawe, substytut soli na rzecz nasienia :P
ej tego nie było w pierwszej "polodowej" instrukcji od Ciebie :D wspominałeś tylko o płukaniu ;)
Usuńpoza tym... prowadziłem się. picie odpadało ;)
No niezłe prowadzenie się, obciąganie ze spustem w gębie nowo poznanemu facetowi :P
OdpowiedzUsuńAle żeby nie było, ja nie oceniam, połykaj na zdrowie eaRku
Nic z tych rzeczy :P Nigdy nowo poznanemu nie ciągne druta, co to, to nie ;)
OdpowiedzUsuńCzyli tylko znajomym? Internetowym też? To rzeczywiście pora na Śląsk na konferencję jakąś przyjechać ;]
Usuń:D:D:D
Usuńhahaha wariaci :D aczkolwiek jakaś wspólna konfa nie jest głupim pomysłem :D a po konfie jak po konfie całonocna libacja ;)
OdpowiedzUsuń