23 wrz 2018

Fellatio

Zazwyczaj piszę, żebyście nie dali się nabrać na tytuł posta jednakże tym razem jest inaczej... Serio! Zgrzeszyłem. I to jeszcze w dzień pański. O świcie zrobiłem kolesiowi laskę z finałem w moich ustach (tak BJ przepłukałem usta :D).

I wiecie co? Nie przeraża mnie ten grzech zatem nie będzie rachunku sumienia ani tym bardziej postanowienia poprawy.




#enjoy

13 komentarzy:

  1. lodzik to jeszcze nic, bo z opisu sytuacji wynika że spędziłeś z nim także noc, to dopiero... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytanie ze zrozumieniem na pięć z plusem :D mistrz :)

      Usuń
  2. to nadal ten sam, co tak na portalach przesiadywał?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nic więcej w temacie :X

      Usuń
    2. heh, mi nie powiesz? co za czasy, człowiek nawet nie może żyć życiem innych xD

      Usuń
  3. Przegryzłeś limonką, popiłeś tequilą?
    To byłoby ciekawe, substytut soli na rzecz nasienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej tego nie było w pierwszej "polodowej" instrukcji od Ciebie :D wspominałeś tylko o płukaniu ;)
      poza tym... prowadziłem się. picie odpadało ;)

      Usuń
  4. No niezłe prowadzenie się, obciąganie ze spustem w gębie nowo poznanemu facetowi :P
    Ale żeby nie było, ja nie oceniam, połykaj na zdrowie eaRku

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic z tych rzeczy :P Nigdy nowo poznanemu nie ciągne druta, co to, to nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tylko znajomym? Internetowym też? To rzeczywiście pora na Śląsk na konferencję jakąś przyjechać ;]

      Usuń
  6. hahaha wariaci :D aczkolwiek jakaś wspólna konfa nie jest głupim pomysłem :D a po konfie jak po konfie całonocna libacja ;)

    OdpowiedzUsuń