I jakkolwiek pierwsza czwórka (no dobra trójka, ten czwarty to jednak była moja wina) to historia, o której staram się nie pamiętać to ostatni cały czas jest w mojej głowie. Rzecz jasna nie na poziomie uczuć czy emocji, bo przecież po 8 latach od rozstania trudno mieć w sobie pokłady nieskończonej miłości ale... Ten męski głos, najlepszy pocałunek życia czy najsmaczniejszy rimm świata wciąż robi swoje! Wiem, wiem, skupiłem się tylko na seksualnych aspektach jego osoby ale poza nimi jest też mądrym i poukładanym facetem, czego o wielu w tym środowisku nie można powiedzieć. Wreszcie jest tym, z którym cały czas utrzymuje kontakt. Na tyle dobry, że... Zrobiliśmy sobie dobrze. Wirtualnie i bardzo wyuzdanie dochodząc niemalże w tym samym momencie. Hmm swoją drogą ciekawe doświadczenie... Wirtualny sex ze swoim ex :D
Jeśli nikogo nie znajdę, jeśli wciąż będę sam, a akurat (przypadkiem) będę w jego odległych okolicach... Puszczę się z nim, odkrywając nowe formy męskiego pierdolenia! To już postanowione!
PS Dzisiejsza noc to pikuś przy tym co będzie działo się jutro. Wracam na pedalskie salony. Ale wciąż nie wiem czy to jest właściwa decyzja. Trochę się obawiam wszak ostatni raz w na homoseksualnej imprezie byłem kilka lat temu.
#enjoy
Hmm, ja mam tylko jednego ex i też utrzymujemy kontakt do dzisiaj, coś jest takiego że nie zapomina się tych pierwszych seksów i tulenia w nocy, zresztą pomimo tego że i on i ja mamy swoje dupy to wyskoczymy czasami na obiad albo wino. Ale czy bym mu obciągnął jak za dawnych czasów, gdybyśmy nie byli w związkach? Chuj wie szczerze mówiąc.
OdpowiedzUsuńNikt Cię nie ocenia eaR, enjoy&swallow :P
Nikt Cię nie ocenia eaR, ale czy nie masz czasem wyrzutów sumienia?
Usuńwyrzuty sumienia z powodu wirtualnego sexu? nie bardzo, żeby nie napisać w ogóle ;) jeśli dojdzie do realnego pieprzenia, zobaczę wtedy co będzie się działo w mojej głowie ;)
Usuńco do wyrzutów na co dzień... jeśli ja robię coś źle to są, a i owszem, nie jestem aż tak wyrachowanym sukinsynem ;)
jeden ex? chyba zazdroszczę. mniej bólu, mniej drama historii, i niechcianych wspomnień ;)
OdpowiedzUsuńw tym sęk mistrzu. oceniaj! chcę poznać Wasze zdanie. może błądzę? może to ja jestem największym hipokrytą w tym "prawdziwym" środowisku? :(
Dopóki Ty nie masz nikogo i on też to możesz robić co chcesz i z kim chcesz, jeśli dwóch chłopów chce sobie zwalić przed kompem przy świńskich żartach zamiast wziąć sprawy we własne rączki/usta, to proszę bardzo.
UsuńChociaż seks przez komp jest dla mnie mało atrakcyjny, nazwij mnie staroświeckim ale ja tam wolę faceta mieć na sobie, nie na monitorze :x
przy czym... on nie jest wolny, próbuje go uświadomić, że z mojej strony sprawa wygląda to trochę inaczej niż z jego :/ ale jest oporny na ten argument :X
Usuńja też wolę live... jednak czasem 400 km jest nie do przeskoczenia. a wirtualny sex, nawet posmakował :D
Hmm, ja bym nie mógł się spotykać z kimś kto kogoś ma, nie dla mnie takie historie, ale ja jestem kulturalnym chłopaczkiem który owszem zeszmaci się kiedy trzeba, ale ze swoim jedynym tylko :P
Usuńi tu jest pies pogrzebany... jego facet nie jest święty i sam wielokrotnie dopuścił się czynów niegodnych relacji dwóch osób. nie żebym to wykorzystywał wszak... propozycja sex oferty zawsze wychodzi ze strony mojego ex, nigdy na odwrót :D
UsuńJeśli on o tym wie to trochę zmienia układ kart, natomiast dziwne że w tym trwają. Chyba że to otwarty związek.
UsuńJeśli tak to Cię rozgrzeszam
to w domyśle zamknięty układ. trzymają ich inne sprawy ale to... nie moja sprawa ;)
Usuńo dziękuję Ci Panie :D
Czekam jutro na foty z klubu, nie musi być twarzy :P
Usuńmówisz, masz :D obawiam się ludzi... że spotkam tych, których spotkać nie chcę i będę zmuszony użyć siły :D a potem wyląduje poza klubem haha :D
UsuńE tam, najwyżej przeniesiecie imprezę gdzie indziej, będzie ciszej i intymniej, a potem bang bang 10 min i spać.
UsuńIdealna randka <3
fakt, Mariusz (ten z poprzedniej notki) też tam będzie :D ale... skąd wiesz? nic nie pisałem na ten temat hahaha
UsuńKurwa po tylu latach lektury trochę dało się poznać autora.
UsuńŚwintuch, chcesz go po prostu schlać i wylizać :D
to on chce mnie wylizać... :D już mi pisał, że jutro mu się nie oprę... chłop zapomniał jednak, że ja prowadzę i będę trzeźwym pedałem który tak łatwo nie podda się pedalskim emocjom :D
UsuńKogo Ty chcesz oszukać?? Spodnie zdejmiesz szybciej niż on buty po pijaku :P
Usuńi tu błądzisz :D jutro (patrzę na zegar, tak jeszcze jutro :D) trzymam poziom... poza tym, będę niczym dziewica, w klubie po takim czasie :D kto wie co się wydarzy w dark roomie hahahaha ;)
UsuńRozumiem.
UsuńCzyli z wydupczeniem Mariusza poczekasz do 00:01, kiedy przyzwoite jutro się skończy.
Mądrze zagrane :D
nikogo nie będę dupczył, on też nie podupczy (tzn. może podupczyć ale na pewno nie będę to ja :P) ... Mariusz jutro okażę się facetem z klasą albo bez bawiąc się z każdym tylko nie ze mną?! on o tym nie wie ale jutro jego zachowanie zdecyduje co dalej ;)
UsuńJa prdl jaka konspira, wychodzi z Ciebie gimbuska :P
UsuńCzekamy zatem na rozwój wydarzeń :D
hahaha to nie konspira :D po prostu... jutro się okaże czy te piękne, wielkie słowa w zderzeniu z gejozą okażą się coś warte ;)
UsuńOby oby. A teraz sio do łóżka, jutro ważny dzień i musi być piękna królewna, trzeba długo pospać :d
Usuńco racja, to racja... książę musi odespać :D
Usuńo porannej pielęgnacji ciała nie wspominając ;)
dobrej BJ i do zo na piwie :D