Od Przemysława, który kilka lat temu w katowickiej Villi proponował, że wyliże me kakaowe oczko, po pewnego Jakuba, który w Red Cube kusił poppersem czy modela Roberta, który beznamiętnie oddał się tabletce gwałtu myśląc, że to mało kaloryczny cukierek (tak, tak te historie nadal są dostępne w archiwum). Ci ludzie wciąż tam są, oni ciągle mają swój gejowski bal. Jakie to straszne i smutne zarazem. A to tylko trójka z wielu, których tam widziałem i kojarzyłem. Choć tak naprawdę Ci wszyscy klubowicze byli marnym tłem, bo ten wieczór, bo ta klubowa noc była zaplanowana z kimś zupełnie innym, z kimś o kim pisałem Wam dwie notki wcześniej.
Mariusz bo tak na niego wołają, był inicjatorem tego spotkania, podobnie zresztą jak sprawcą kilku długich i przyjemnych pocałunków na rozgrzanym parkiecie. On jeszcze o tym nie wie ale... Uwielbiam się całować i mógłbym to robić przez bardzo długi czas, rzecz jasna z małą przerwą na zaaplikowanie Xylometazolinu wszak bez tego miałbym trudniej i byłbym na przegranej pozycji.
Ponieważ wątek całowania, tego czy wypada czy nie na jednym z pierwszych spotkań, poruszałem już kiedyś w kontekście Michała (tego od #KatyPerry) to nie będę się ponownie rozwodził na temat etyczności owego zachowania. Niemniej nadal uważam, że to przekroczenie pewnej bariery aczkolwiek nie jest ona barierą, która definiuje drugą stronę bądź też mnie, pejoratywnie (a może tak to sobie tylko tłumaczę?).
Samo imprezowanie skończyło się nad ranem, zaraz potem jak pożegnaliśmy jego znajomych, kiedy to zaoferowałem się, że podwiozę go do domu. Jakoś tak mam, że czuję się odpowiedzialny za osobę, z którą spędzam czas i nie wyobrażam sobie, aby ta tułała się sama po mieście, kiedy ja wygodnie i bezpiecznie wracałbym do siebie.
Ciąg dalszy nastąpi... Na pewno!
PS Poniżej obiecana, bardzo krótka fotorelacja ;)
#enjoy



Cieszy mnie, że dobrze się bawiłeś. :)
OdpowiedzUsuńnajlepsze imprezy to te, które pamiętasz od początku do końca czyt. jedziesz o wodzie bez gazu :D
UsuńI teraz wystarczy skopiować zdjęcia i przesłać do klubu z adnotacją, że Pan eaR publikuje twarze klubowiczów bez ich zgody i można seksem szantażować :P
OdpowiedzUsuńZ Xylometazoliną nie przesadzaj, maksymalnie kilka dni, potem błona śluzowa się uzależni i ciężko będzie bez niej oddychać. No właśnie, jak obciągasz to też przerwy na Otrivin robisz? To musi ciekawie wyglądać :D
hahaha a wiesz, że zdarzało mi się zrobić przerwę na Otrivin w trakcie oralu :D :X
UsuńI potem w wc wciągają kreseczki, a eaR jak malutki chłopiec kropelki do mokrego noska, urocze :D
UsuńAle musiała im kopara opaść, mam nadzieję, że fujara nie
mimo wszystko od kreski chyba bezpieczniejsze są te moje kropelki do mokrego noska :D no nie? ;)
Usuńuprzedzam każdego poznanego od tego uzależnienia, są gotowi :D