Nie ma dnia, żebym nie wspierał go czynami, słowem, swoją obecnością, zarówno w ciągu wspomnianego dnia czy wtedy, kiedy zasypia i budzi się do życia. Byłem odkąd pamiętam, jestem szczególnie teraz i będę również w przyszłości. Chociaż doskonale o tym wiem, że jak tylko mu się polepszy znów pojawią się kłamstwa, i będę tym nielicznym, jeśli nie jedynym, któremu nie powie prawdy, któremu będzie mówił jedno, a za plecami, pod osłoną nocy, robił to, co robił wcześniej, co doprowadziło go do dzisiejszego stanu... I nie wiem czy to dobry moment na taką refleksję, ale... Ja to po prostu wiem. Zastanawiam się tylko dlaczego, w jego oczach, jestem gorszy od tego całego wszechobecnego pedalstwa, dlaczego zawsze szuka pieprzonych alternatyw. Dlaczego środowisko, to samo środowisko, któremu tak naiwnie zaufał i które tak bardzo go zawiodło, znów powoli staje się remedium na całe zło. I choć nie znoszę użalać się nad sobą, to odnoszę wrażenie, że jestem tylko na chwilę. Krótszą, dłuższą ale jednak. Na chwilę. I tak w kółko, od zawsze w tej korelacji.
Jeśli jednak się mylę, jeśli jednak ta lekcja życia czegoś go nauczy to... Obiecuję, że osobiście Cię przeproszę za tę chwilę zawahania.
może jakaś wspólna sesja terapeutyczna wzajemna. az stworzymy coś wspólnie :x mnie za każdym razem rozpierdala to że jak ja już się grzecznie wycofuje, to on się nagle 'ożywia" i wracam do punktu wyjścia
sesja zawsze spoko :D ale taka z % w tle, no nie? ponoć po alkoholu człowiek mówi samą prawdę :D heh to mam podobnie, jak widzi, że się zaczynam dystansować to... nagle jest go więcej, kiedy zaś jestem blisko, jest jakby dalej... jakby nie szło klęknąć, wyznać sobie miłość i jedziemy razem dalej :D
sesja terapeutyczna zawsze z alko. wtedy się język rozwiązuje :D cała reszta się totalnie zgadza! (tygodniowy urlop nadchodzi- serio można rozważyc hah)
jeden epizod z rzyganiem w tym sezonie wakacyjnym mam za soba(osttani raz takiego kaca miałem na stuciach), także trzyamy umiar xd ja tydzień od 21.08 ;)
czytam to i myśle (kurwa to niemal o mnie), z tym że "plusa" nie ma a moja korelacja trwa niemal od roku i nie umiem sie z niej wyrwac.
OdpowiedzUsuńczytam to i myślę, serio masz podobnie jak ja? czyli, że nie jestem sam? chociaż marne to akurat pocieszenie ;)
Usuńmoże jakaś wspólna sesja terapeutyczna wzajemna. az stworzymy coś wspólnie :x
Usuńmnie za każdym razem rozpierdala to że jak ja już się grzecznie wycofuje, to on się nagle 'ożywia" i wracam do punktu wyjścia
sesja zawsze spoko :D ale taka z % w tle, no nie? ponoć po alkoholu człowiek mówi samą prawdę :D
Usuńheh to mam podobnie, jak widzi, że się zaczynam dystansować to... nagle jest go więcej, kiedy zaś jestem blisko, jest jakby dalej... jakby nie szło klęknąć, wyznać sobie miłość i jedziemy razem dalej :D
sesja terapeutyczna zawsze z alko. wtedy się język rozwiązuje :D
Usuńcała reszta się totalnie zgadza!
(tygodniowy urlop nadchodzi- serio można rozważyc hah)
rozwiązły język..., a potem miska do rzygania haha ;)
Usuńod 16.08 zaczyna się mój urlop, zatem... nie mówię nie :)
jeden epizod z rzyganiem w tym sezonie wakacyjnym mam za soba(osttani raz takiego kaca miałem na stuciach), także trzyamy umiar xd
OdpowiedzUsuńja tydzień od 21.08 ;)
jestem lepszy! nigdy nie rzygałem po alko :D choć trzymałem ową miskę albo głowę nad kiblem haha ;)
Usuńhah, to ja nie mam cierpliwości opiekować się kims za wszelką cene xd
Usuńmam zbyt dobre serducho :X
UsuńJa podobno mam ładne oczy ale nie mam serca. Wiec się zgadza xd
Usuńładne oczy masz, komu je dasz? :D
Usuńale że bez serca? jak to tak? :X
tak mówią xd
Usuńsam ocenisz (chyba)